Ewangelia, czyli… (cz. 1)

Gdyby ktoś Cię zapytał czy słyszałeś kiedykolwiek słowo „ewangelia”, zapewne odpowiedziałbyś, że tak. A gdyby zapytał Cię co to jest ewangelia, co byś odpowiedział?
— „wczesnochrześcijański utwór opisujący życie i działalność Jezusa Chrystusa” lub
— „nauka Jezusa Chrystusa”, a może
— „część mszy świętej, w czasie której odczytywany jest fragment jednej z czterech Ewangelii”, ewentualnie
— „fragment jednej z czterech Ewangelii odczytywany zwykle podczas mszy świętej”, czy też
— „każda z czterech ksiąg biblijnych — świętego Mateusza, Marka, Łukasza i Jana — opisujących życie i działalność Jezusa Chrystusa”, albo
— „zbiór zasad i nakazów moralnych.” (Wielki Słownik Języka Polskiego (online). Instytut Języka Polskiego PAN [dostęp: 1 czerwca 2020 r.])

A może przyszłoby Ci do głowy coś jeszcze innego, np. ewangelia to „dobra nowina”. Świetnie! O czym jest ta nowina? Potrafiłbyś powiedzieć? Współczesny zwrot „good news” to w sumie też jakaś dobra nowina: „Ceny benzyny spadają” — good news! „Zdałem egzamin” — good news! „Wujek ze Stanów zaprasza na wakacje” — good news! itd.; same dobre nowiny!

Można czasem przeczytać (albo usłyszeć), że ewangelia to „dobra nowina/wiadomość o ratunku w Chrystusie”. Ok, ale jak brzmi ta nowina? I dla kogo jest ona dobra? A ten ratunek jest przed czym?

Niestety wszystkie te definicje ewangelii tak naprawdę mijają się z prawdą, zarówno te słownikowe (przytoczone na początku), jak i ta „religijna” (o ratunku). Ale prawdą jest, że ewangelia to dobra nowina skierowana do wszystkich ludzi żyjących na świecie, i wiadomość ta brzmi:

„Chrystus umarł za nasze grzechy, zgodnie z Pismem;
został pogrzebany;
zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem”

To jest właśnie ewangelia, to jest dobra nowina, o której Paweł przypominał chrześcijanom z Koryntu:

(1 Kor 15:1–4) 1 A oznajmiam wam, bracia, ewangelię, którą wam głosiłem, a którą przyjęliście i w której trwacie; 2 Przez którą też dostępujecie zbawienia, jeśli pamiętacie to, co wam głosiłem, chyba że uwierzyliście na próżno. 3 Najpierw bowiem przekazałem wam to, co i ja otrzymałem, że Chrystus umarł za nasze grzechy, zgodnie z Pismem; 4 Że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem;

Ewangelia to nie książka, nie doktryna i nie część mszy. Ewangelia to nowina głoszona ludziom od czasu śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa Chrystusa do dnia dzisiejszego. I nowina ta jest dobra, bo: „Chrystus umarł za nasze grzechy, zgodnie z Pismem; został pogrzebany; zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem”.

Możesz, zapytać co w tej wiadomości jest dobrego, a może raczej co jest w niej dobrego dla Ciebie. Jeśli zadałeś sobie takie pytanie, to zakładam, że nie jesteś chrześcijaninem (nawet jeśli uważasz, że jesteś). No cóż, przeczytaj to zdanie w ten sposób: Chrystus umarł za twoje grzechy, zgodnie z Pismem; został pogrzebany; zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem. Albo raczej przeczytaj sobie, jeszcze raz, powoli i na głos: Chrystus umarł za moje grzechy, zgodnie z Pismem; został pogrzebany; zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem. Już wiesz…?

Jeśli uważasz się za dobrego człowieka — nie kradniesz, nie zabijasz, nie zdradzasz małżonka itd. — i twierdzisz, że nie jesteś grzesznikiem, to w sumie ewangelia nie jest Ci do niczego potrzebna… Nie mam zamiaru niczego Ci udowadniać, ale weź, proszę, do ręki Biblię i zacznij czytać. W ciagu tygodnia dowiesz się o sobie więcej niż przez dwa lata regularnych wizyt u psychoanalityka.

Zerknij na zacytowane niżej fragmenty z Listu do Rzymian i z Pierwszego Listu Jana, które — jak sądzę — zachwieją Twoją pewnością siebie:

(Rz 3:23) Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga;

(1 J 1:8–10) 8 Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, sami siebie zwodzimy i nie ma w nas prawdy. 9 Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, aby nam przebaczyć grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości. 10 Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, robimy z niego kłamcę i nie ma w nas jego słowa.

Możesz próbować się usprawiedliwiać: „Skoro wszyscy zgrzeszyli, to widać tak już jest, ja też jestem tylko człowiekiem, więc w sumie nie ma problemu…” No właśnie problem jest w tym, że „zapłatą” za grzech (a wystarczy jeden grzech) jest śmierć, najpierw śmierć tu na ziemi, a potem — w dzień sądu — wyrok i „druga śmierć”: udział w jeziorze płonącym ogniem i siarką. I nie łudź się, przed Bogiem zasiadającym na wielkim białym tronie, nikt się sam nie usprawiedliwi, ani w żaden sposób się „nie wykręci”.

Rozwiązaniem tej beznadziejnej sytuacji jest Pan Jezus Chrystus, który wziął tę zapłatę na siebie i umarł za nasze grzechy (i zmartwychwstał). Paweł ujmując rzecz zwięźle, w swoim liście skierowanym do Rzymian napisał:

(Rz 6:23) Zapłatą bowiem za grzech jest śmierć, ale darem łaski Boga jest życie wieczne w Jezusie Chrystusie, naszym Panu.

Nie, nie straszę Cię piekłem, szanowny czytelniku. Wyjaśniam tylko czym jest ewangelia głoszona przez prawdziwych chrześcijan prawie od dwóch tysięcy lat i dlaczego jest to dobra nowina. Jeśli nigdy o tym nie myślałeś, zastanów się nad tym, proszę.

Na koniec fragment przemowy Pawła, którą wygłosił w synagodze w Antiochii (ufundowana przez Seleucosa Nikatora stolica rzymskiej prowincji Pizydia w Azji Mniejszej, na terenie obecnej Turcji). Paweł tłumaczył zebranym dokładniej czym jest ewangelia:

(Dz 13:26–39) 26 Mężowie bracia, synowie rodu Abrahama i ci z was, którzy boją się Boga, do was zostało posłane słowo o tym zbawieniu. 27 Mieszkańcy Jerozolimy bowiem i ich przełożeni, nie znając tego Jezusa ani głosów proroków, które są czytane w każdy szabat, wypełnili je, osądzając go. 28 Chociaż nie znaleźli w nim żadnego powodu, żeby skazać go na śmierć, prosili Piłata, aby go stracił. 29 A gdy wykonali wszystko, co było o nim napisane, zdjęli go z drzewa i złożyli w grobie. 30 Lecz Bóg wskrzesił go z martwych. 31 A on przez wiele dni był widziany przez tych, którzy razem z nim przyszli z Galilei do Jerozolimy, a teraz są jego świadkami przed ludem. 32 I my głosimy wam dobrą nowinę o obietnicy złożonej ojcom; 33 Że Bóg wypełnił ją wobec nas, ich dzieci, wskrzeszając Jezusa, (…) 38 Niech więc będzie wam wiadomo, mężowie bracia, że przez niego zwiastuje się wam przebaczenie grzechów; 39 I przez niego każdy, kto uwierzy, jest usprawiedliwiony we wszystkim, w czym nie mogliście być usprawiedliwieni przez Prawo Mojżesza.

Postscriptum

Zauważ, że wszystko co jest opisane w zacytowanym na początku krótkim tekście ewangelii, wydarzyło się „zgodnie z Pismem”. Wiesz, co to znaczy? Zdajesz sobie sprawę kim jest Chrystus, o którym pisał Paweł? A wiesz na jakiej podstawie chrześcijanie twierdzą, że On zmartwychwstał? Czytaj Biblię, znajdziesz tam odpowiedzi. Umiesz czytać — nie bądź więc ignorantem na własne życzenie. Stawka jest zbyt wysoka, żebyś sam tego nie sprawdził.
  • Ilustracja pochodzi z: The Illuminated Bible, containing the Old and New Testaments, translated out of the original tongues, and with the former translations diligently compared and revised . . . embellished with sixteen hundred historical engravings by J. A. Adams, more than fourteen hundred of which of which are from original designs by J. G. Chapman. New-York, Harper & Brothers, Publishers, 82 Cliff-Street, 1846.
  • Wszystkie cytaty (chyba, że zaznaczono inaczej) pochodzą z tzw. Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (2017). Pismo Święte. Stary i Nowy Testament, pilnie i wiernie przetłumaczone w 1632 roku z języka greckiego i hebrajskiego na język polski z uwspółcześnioną gramatyką i uaktualnionym słownictwem. Toruń: Fundacja Wrota Nadziei.
  • Ewentualne odstępstwa od opublikowanego w UBG tekstu są niezamierzone i są jedynie wynikiem pomyłek podczas kopiowania lub redakcji tekstu w wersji elektronicznej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.